7000. Co najmniej tyle słów wypowiadamy każdego dnia. Lecz ile z nich wypowiadamy świadomie, by budować prawdziwy kontakt z drugą osobą?
Słowna ze mnie babka. Głęboko wierzę, że naszą komunikację tkamy ze słów. Owo tkanie oddaje dla mnie barwność naszych codziennych interakcji, a proces wzajemnego przeplatania się nici pokazuje naszą współzależność w kontakcie z innymi. Tak, jak porządek przeplatania decyduje o splocie, tak nasze słowa, te wypowiedziane i te niewypowiedziane, decydują o kształcie naszych relacji z innymi
osobami.
Tkanie ze słów odzwierciedla jednoczesną delikatność i wytrzymałość nici porozumienia. Każdy z nas,
w zależności od okazji, przywdziewa na co dzień różne tkaniny – czasem, podobnie jak nasze
wypowiedzi, szorstkie, czy wręcz gryzące, innym zaś razem bardziej miękkie, którymi tak jak ciepłymi
słowami, można się bezpiecznie otulić.
I wreszcie umiejętne tkanie, tak jak komunikowanie się, wymaga odpowiedniego warsztatu. Dlatego
zapraszam Was na moje warsztaty, na których wspólnie popracujemy nad tym, by myśli ubierać w
słowa w sposób skuteczny, życzliwy i adekwatny do sytuacji.
